Nad morzem niczym w górskim kurorcie. Tutaj chcą zbudować kolejkę linową
Niczym w Zakopanem czy Krynicy-Zdroju ma być w Gdyni. W 2026 roku zostanie ogłoszony przetarg na opracowanie projektu kolejki linowej dla tego miasta. Dlaczego nadmorski kurort ma mieć taką atrakcję i kto z niej skorzysta? Centrum miasta zostanie połączone ze znanymi dzielnicami.
Kolejka linowa w Gdyni. Oto plan na atrakcję
Kolejka w Gdyni ma dotyczyć głównie północnej części miasta, a dokładniej stacji Śródmieście Gdynia i dzielnic: Oksywie, Obłuże, Pogórze i Babie Doły. Żadna z nich nie jest tak popularna jak centrum czy Orłowo, jednak też może pochwalić się atrakcjami i ciekawą historią.
Nowy środek komunikacji ma być przede wszystkim ułatwieniem dla mieszkańców. Ale nie wyklucza się też, że przyciągnie turystów. Na ten moment wiele osób często mierzy się z korkami na Estakadzie Kwiatkowskiego czy przy ul. Janka Wiśniewskiego. Kolejka ma być sposobem na skrócenie czasu przejazdów i usprawnienie komunikacji.
To nie pierwszy taki pomysł nad morzem
Nad polskim morzem już w 2024 roku było głośno o innym pomyśle zbudowania kolejki linowej. Wtedy sprawa dotyczyła Gdańska. Wspominaliśmy, że atrakcja miałaby połączyć Jelitkowo i Osową, a inwestycja też rozwiąże problem komunikacyjny w mieście. Na ten moment nie słychać jednak, by realizacja była w toku.
Jak prace potoczą się w Gdyni, też nie wiadomo. Pomysły na budowę kolejki pojawiają się od lat, jednak wcześniej mierzono się m.in. ze sprzeciwami portu, wojska czy niedoborami finansowymi.
Na pierwsze wizualizacje projektu miasto wydało już 35,2 tys. zł, a w budżecie na rok 2026 na tę inwestycję zarezerwowano ponad milion złotych. Aktualnie urzędnicy zbierają dane, które mają pozwolić na kolejne etapy prac. W planach uwzględniono m.in. konsultację z mieszkańcami czy analizy techniczne. Szlak linowy miałby przebiegać głównie nad terenami portowymi, więc kluczowe okaże się zbadanie kwestii bezpieczeństwa.